31. Pułk na Bewitched Gaming Ostrowiec

1stCav na imprezie LAN w Ostrowcu reprezentował 31. Pułk 3. Brygady


Podczas trwającego w Ostrowcu Świętokrzyskim, w dniach 24-26.09.18, eventu Bewitched Gaming Ostrowiec odbył się turniej Counter Strike: Global Offensive, w którym wzięli udział nasi reprezentanci. 

Barwy* 1stCav reprezentowali:

 Zbigniew "ZBIGI" Szociński
 Adrian "LesPeke" Leski
 Kacper "DelWave" Ładny
 Kacper "THEWET" Pietrzykowski
 Andrzej "KMS" Klecha | Stand in

*co prawda bez drużynowych koszulek, ale nadal mentalnie! :)

Specjalną relację z przebiegu wydarzenia przygotował dla Was - Adrian "LesPeke" Leski. 

Podsumowanie eventu


Turniej zorganizowany był na bardzo wysokim poziomie, pomijając opóźnienia, które wynikały z problemów technicznych (Widzowie wchodzili do strefy graczy przy czym naruszyli kable od połączenia internetowego). Było wiele stref, w których każda osoba, czy to gracz, czy widz mógł zagrać w przeróżne gry – m.in. w Fortnite, Fife, Dragon Ball oraz gry taneczne, w które bawili się nawet sami administratorzy. Stanowiska dla graczy były przygotowane bardzo dobrze, komputery dostarczyło HIRO (fps'y nie spadały poniżej 300), monitory LG oczywiście 144hz. Loża komentatorska to „wisienka na torcie' - wyglądała tak profesjonalnie, że czuć było dużą renomę turnieju. Na streamie pomiędzy meczami były przeprowadzane wywiady z graczami na żywo, co często się nie zdarza.

Brawa dla głównych organizatorów (Masiek, Grabson) - pozdrawiamy serdecznie!
Mamy nadzieję, że spotkamy się na kolejnej edycji Bewitched Gaming Ostrowiec, do zobaczenia.


Komentarz do rozgrywek

Po długim wyczekiwaniu nadszedł czas na pierwszy mecz, w którym zmierzyliśmy się z ferrariPick. Podczas podłączania sprzętu i zgrywaniu własnych konfiguracji nie obyło się bez problemów, ale szybko je zażegnaliśmy. Sam mecz dla widza na pewno był bardzo ciekawy. Od początku spotkania było nerwowo, jednak po kilku rundach załapaliśmy wspólny styl gry i walczyliśmy jak równy z równym. Nasz przeciwnik potrafił zwyciężać bardzo bliskie rundy, ale nie pozostawaliśmy im dłużni. W trakcie meczu łapaliśmy coraz więcej pewności siebie, przechylaliśmy powoli szale zwycięstwa na swoją stronę - w końcu czekaliśmy na ten mecz dobrych kilka godzin. Okazało się również, że organizatorzy uporali się z problemami i nasz mecz był streamowany na żywo - pod koniec rozgrywki widzieliśmy sporo osób na widowni, więc nie mogliśmy zakończyć meczu w inny sposób, niż wygraną(16-13).
Pierwsze spotkanie, pierwszy wspólny LAN, pierwsze zwycięstwo. Po każdej wygranej rundzie na hali słychać było nasze okrzyki radości, widać było jedność i chęć pokonania przeciwnika - to się udało.

Czekając na kolejny mecz, który mieliśmy rozegrać z PEST E-Sport doszła do nas informacja o przełożeniu spotkania na następny dzień - było już zbyt późno na kolejną grę, przez wspomniane wcześniej problemy techniczne oraz wynikające z tego opóźnienia. Zmęczeni po całym dniu wyczekiwania spakowaliśmy sprzęt i ruszyliśmy do Hotelu, w którym miała miejsce wspólna integracja - również z innymi drużynami.

Kolejny dzień, kolejna dawka e-sportowych emocji. Godzina 13:00, już bez większych opóźnień rozpoczęliśmy mecz z najgroźniejszym naszym zdaniem rywalem w tej grupie - PEST E-Sport. Od samego początku widać było, że weszliśmy w ten mecz na świeżo, w pełnym skupieniu. Mimo, że graliśmy w tym składzie dopiero drugi raz, to wyglądaliśmy jak bardzo doświadczona, zgrana ekipa. Popełnialiśmy mało błędów, wygrywaliśmy większość pojedynków - widać było po przeciwnikach, że z każdą kolejną rundą tracili wiarę na pokonanie 1stCav - tak też się stało. Mecz trwał prawie dwie godziny, dwa razy hala w Ostrowcu utraciła połączenie z siecią, przez co nie mieliśmy możliwości komunikowania się - niestety, stało się to podczas trwania rund. Obie rundy przegraliśmy, ponieważ strona atakująca bez możliwości komunikowania się jest skazana na porażkę, a rundy nie mogły zostać cofnięte, ponieważ utrata połączenia z siecią nastąpiła już po ich rozpoczęciu. Mecz zakończyliśmy wynikiem 16-7 i mieliśmy pewny awans z pierwszego miejsca w grupie, ponieważ trzecia drużyna (Magnotum) nie dotarła na turniej.

Nadszedł czas na mecz ćwierćfinałowy, w którym naszym rywalem była drużyna 'Banned'. Mecze tej fazy rozgrywane były w systemie BO3. Po złej analizie map przeciwnika popełniliśmy bład podczas banowania map i graliśmy jedne z lepszych map przeciwnika. Pierwszą mapą było Inferno, które rozpoczęliśmy fatalnie. Wynik oscylował w granicy 5-13 dla przeciwnika, jednak nie poddaliśmy się - w końcu zaprezentowaliśmy piękną grę i wróciliśmy do meczu, prowadziliśmy nawet 15-14 jednak nie zdołaliśmy wygrać ostatniej, najważniejszej rundy. W dogrywce brakło nam pomysłu, chyba nadal myśleliśmy o tym, jakim cudem nie zakończyliśmy tego meczu w regulaminowych rundach. Na drugiej mapie (Nuke) nie byliśmy w stanie zawalczyć z ekipą Banned - jak się później okazało była to najlepsza mapa naszych rywali. Przegraliśmy 5-16 i tym samym odpadliśmy z Bewitched Gaming Ostrowiec. Warto dodać, że drużyna Banned zajęła drugie miejsce w turnieju ulegając tylko zespołowi 'Wódkomacik' w finale (2-1).

Gratulujemy naszym rywalom! Do zobaczenia na kolejnych lanach.

Ostatnie mecze

 

Socials

 
Facebook
Twitch
YouTube

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.